Czy inwigilacja społeczeństwa ma jakieś plusy? Kiedy powiedzenie ‘bo wystrzelę cię w kosmos’ przestanie być abstrakcją? Po co komu matura skoro można zostać gwiazdą TikToka i dlaczego Polacy pracują w domu na trzeźwo, chociaż w sumie nie trzeba?

I polecieliiii…. bez maseczek!

Jak się czujecie po pierwszym dniu bez maseczek? Oczywiście nadal nie możemy tak chodzić wszędzie, ale przynajmniej na spacerze można spokojnie powdychać świeże powietrze. Albo w moim przypadku raczej alergeny.  

Odmrażanie gospodarki nadal trwa, od 6 czerwca będzie można pójść do kina czy teatru (chociaż wszystkie sieci już zapowiedziały, że nie zdążą przygotować się na ten dzień), a w Szwajcarii na przykład będzie można wznowić działalność domów publicznych. Jak to mówią ‘każdy orze jak może’, a wszyscy wiemy, że sytuacja gospodarcza nie jest łatwa.  

WRÓĆ! Powinnam zacząć od pytania jak się czujecie pierwszego dnia po udanym starcie załogowej rakiety kosmicznej wyprodukowanej przez prywatną firmę, czyli Falcon 9 od SpaceX Elona Muska. W końcu to historyczne wydarzenie, przybliżające nas do prywatnych wycieczek w kosmos. Najbardziej niesamowite jest jednak to, że wszystko można było obejrzeć na żywo na Twitchu i to z kilku perspektyw. Czasy z internetem to jednak fajne czasy.  

Praca zdalna na trzeźwo?

Pamiętacie taki wpis o 5 rzeczach, które moim zdaniem powinny nam zostać po lockdownie? Jako jedną z nich wymieniłam pracę zdalną i naukowcy właśnie potwierdzili moje zdanie. Chociaż raz do czegoś się przydali. Co prawda nie jestem pewna dlaczego mi na tym zależy, skoro nie mam takiej możliwości, ale uznajmy, że robię to dla ludzkości. Do udomowienia naszego życia chcą się przyczynić nie tylko naukowcy, ale też marketingowcy, wymyślając dla nas świeczki o zapachach znanych nam z poprzedniego życia, a więc sala kinowa, festiwal i… bar, pachnący rozlanym piwem, pomadą do włosów i ściskiem przy barze. Klasyka.  

Czytaj również: 5 rzeczy, które koniecznie powinny zostać z nami po zakończeniu lockdownu

Był taki mem, że większość z nas zakończy kwarantannę a) gruba b) rozwiedziona c) z problemem alkoholowym d) wszystkie odpowiedzi są poprawne. W większości widzę, że powinniśmy zaznaczać odpowiedź D, dlatego bardzo zdziwiły mnie statystyki, mówiące, że próbujemy przetrwać epidemię na trzeźwo. Ludzie, po co się tak męczyć?  

Chyba, że wcześniej niż ja dotarliście do artykułu o tym, że najskuteczniejszym napojem na poprawę humoru (oraz nadwagę, problemy z pamięcią, a nawet depresję) jest herbata. Mówimy tutaj głównie o zielonej herbacie i piciu co najmniej dwóch filiżanek dziennie. Badania nie zostały potwierdzone, ale od dawna wiadomo, że mały five o’clock jeszcze nikomu nie zaszkodził.  

Zarówno do alkoholu jak i herbaty oraz herbaty z alkoholem i alkoholu z herbatą pasuje dobra książka. Ostatnio całkiem dobrze spisała się u mnie “Wyrwa” Wojciecha Chmielarza, pomimo pierwszego niezbyt dobrego wrażenia (o co chodzi można przeczytać pod zdjęciem), a na deser do książki polecam też wywiad z autorem.  

Czy inwigilacja ludzi ma zalety?

Chiński System Wiarygodności Społecznej ma z pewnością wiele wad i chociaż nie zgadzam się z taką inwigilacją ludzi to widzę tu również zalety. Pomyślcie ilu dramatów udało by się uniknąć, gdyby już podczas korzystania z Tindera wyświetlały się wam dane o kandydacie do randkowania: prawdziwy stan cywilny, niespłacone kredyty, liczba dzieci, poważne choroby, niekaralność. Raj dla szukających poważnego związku. Dla tych od przelotnych romansów również, po prostu wiadomo, czego się spodziewać.  

Inwigilację na podobnym poziomie, ale mniej potrzebną komukolwiek przeprowadziła ostatnio Reduta Dobrego Imienia (cóż za twór!) sprawdzając w ilu produkcjach dostępnych na Netflixie pojawia się Polska i w jakim kontekście. Okazało się, że w sumie w niewielu i zwykle mają nas gdzieś (czyli kontekst neutralny). Wygląda jednak na to, że praca Reduty nigdy się nie skończy, bo Netflix wrzucił zapowiedzi czerwcowych premier (W głębi lasu, Dark, Z kamerą u Kardashianów czy Narodziny gwiazdy) i znowu trzeba będzie obejrzeć sporą listę filmów i seriali.  

Sentymentalne zakupy

Były informacje o sieciach handlowych, które zamykają swoje sklepy w galeriach, jest też kolejna marka, która rezygnuje ze wszystkich salonów w Polsce, czyli Camaieu. Ostatnie 25 placówek sklepu z damską odzieżą zamknie się do końca czerwca, a sklep internetowy już przestał działać. Z badań wynika za to, że podczas pandemii koronawirusa klienci największym zaufaniem obdarzają następujące sieci handlowe: Empik, Ikea, Castorama i Decathlon. 

Czytaj również: Polska liderem Europy!

Przeciwieństwem zamykających się sklepów jest też powstający właśnie Polski Holding Spożywczy, którego zadaniem będzie stworzenie sieci państwowych sklepów spożywczych. Od jakiegoś czasu coraz częściej słyszy się słowa, że wraca PRL, komuna, cenzura, to dlaczego by nie robić znowu zakupów w Społem.  Do dziś pamiętam te kubki bez uszka, w których dostawaliśmy w podstawówce gorącą herbatę, kiedy nikt nie wiedział jeszcze co to BHP.

Jak zdać maturę na TikToku?

Wreszcie ktoś rzeczowo wyjaśni mi o co chodzi z TikTokiem. To znaczy ja to wszystko wiem, że ciekawe filmiki, podkłady muzyczne. Że treści efemeryczne są teraz najmodniejsze. Zdążyłam się już zorientować nawet, że wiele nagrań jest nieźle pomontowanych i ma w sobie przemyślany kontent. Panują tam trendy i durnowate challenge, czyli typowe social media. A jednak mimo to jakoś tego nie czuję.  

Konta na TikToku nadal nie ma Morawiecki, ale za to zdecydował się na kolejny wywiad z youtuberem, tym razem dla kanału Matura to bzdura. Niestety Adam nie sprawdzał wiedzy premiera, a to mogłoby być całkiem ciekawe (pytania ile to jest 6×6 nie uznaję za test wiedzy). Co mnie jednak zaskoczyło to fakt, że całość wypadła bardzo dobrze, a premier mówił jak normalny człowiek, a nie zwolennik konkretnej partii.  

A na koniec trochę wiadomości sportowych…

Niemiecka Bundesliga wznowiła rozgrywki, a Eleven Sports wznowił transmisje. Nadawanie z pustego stadionu było chyba trochę smutne, więc zdecydowano o podkładaniu głosów widowni. Mają więc teraz taki piłkarski sitcom. Obstawiam też, że podkładają tylko poprawne politycznie przyśpiewki i nie usłyszymy tam żadnego ‘sędzia kalosz!’  

W Danii postawiono na żywe osoby online (taka dziwna konstrukcja) i wyświetlano kibiców połączonych na Zoomie na wielkich ekranach. Biegnie sobie człowiek z piłką, a tu obok ogromna głowa pijąca piwo i wcinająca czipsy. Mniej widowiskowy, za to bardziej budżetowy jest polski pomysł. Na meczach PKO Ekstraklasy trybuny zapełniać miały wizerunki kibiców na płytach PVC. Mało ekologicznie, ale piłkarze na pewno poczują ten doping.  

Na kolejną wspólną Przerwę na kawę zapraszam za tydzień w niedzielę. 

Zdjęcie główne: polskatimes.pl