Tym razem na tapet bierzemy kosmetyki Epionce. Jest to amerykańska marka z kilkunastoletnią historią, opierająca swoje produkty na własnych technologiach.  

Trochę przyzwyczaiłam się ostatnio do różnego rodzaju dermokosmetyków i naturalnych składników. Tutaj głównym celem nie jest bycie w 100% naturalnym, ale nie oznacza to, że te produkty są gorsze. Doceniam naturalność, ale jestem otwarta również na zaawansowane technologie. A ponad wszystko stawiam na skuteczność.  

Największą zaletą kosmetyków marki Epionce ma być poprawa funkcji naprawczych skóry oraz jej ogólnego stanu i wyglądu poprzez zahamowanie procesów zapalnych. Bardzo mnie to zaciekawiło, tymbardziej że mieszane cery zwykle mają z tym problem.  

Epionce
Epionce

Luksusowa pielęgnacja twarzy 

Na początek przedstawię pokrótce wszystkie elementy zestawu do pielęgnacji skóry twarzy od marki Epionce.  

Wszystkie produkty trafiły do mnie w gotowym zestawie z instrukcją używania i wszystkie mają formę miniaturek. Nie znam ceny zestawu, ale kwoty jakie trzeba zapłacić za pełnowymiarowe produkty wahają się od 150 zł za piankę czy tonik aż do prawie 700 zł za serum. Także szczerze dziękuję niebiosom, że mogę sprawdzić je wszystkie w mniejszych wersjach bez inwestowania góry pieniędzy.  

Delikatna pianka oczyszczająca przeznaczona jest do większości rodzajów skóry, a w szczególności do skóry normalnej i mieszanej. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia, makijaż, brud. Nie pozostawia skóry wysuszonej, ani nie uszkadza jej naturalnej bariery ochronnej. Pomaga zrównoważyć naturalne pH skóry. Silnie nawilża, koi i łagodzi.  

Tonik równoważący pomaga usunąć wszelkie pozostałości po oczyszczaniu i przygotowuje skórę do zastosowania produktów pielęgnacyjnych. Skoncentrowana mieszanka wyciągów roślinnych i substancji utrzymujących wilgoć zapewniają skórze zastrzyk nawilżenia. Nie zawiera alkoholu. 

Naprawczy krem lityczny zmniejsza widoczne niedoskonałości skóry, usuwa nadmiar martwych komórek. Oczyszcza, zmniejsza zaczerwienienia, nierówności oraz nadmierne złuszczanie. 

Rewitalizujący krem do twarzy zawiera zaawansowane składniki, które przywracają skórze miękkość i gładkość. Przenikając głęboko do warstw skóry następuje skuteczna stymulacja procesów naprawczych, wzmacniana jest bariera ochronna skóry. Krem ten, idealny jest dla cery suchej i wrażliwej, ponieważ łagodzi stany zapalne, łuszczenie i swędzenie.  

Serum regenerujące dostarcza skórze naturalne składniki oraz witaminy. Chroni cerę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Posiada właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz przeciwrakowe. Sprawia, że skóra jest ujędrniona, odmłodzona i wygładzona. 

Epionce – czy jest warte swojej ceny? 

Dla mnie na pewno nie każdy produkt z tej serii. Podkreślam od razu słowo dla mnie, bo jeżeli czytacie ten lub inne blogi, gdzie pojawiają się opinie o kosmetykach to doskonale wiecie, że nie ma kosmetyku, który pasuje każdemu.  

Zacznijmy od początku. Na kilkanaście dni odstawiłam inną pielęgnację i skupiłam się głównie na zestawie od Epionce. Cechą wspólną wszystkich produktów jest dość dziwny, trochę octowy zapach, a tonik dla odmiany pachnie alkoholowo. Przy czym jak widzicie w opisie wyżej alkoholu w nim nie ma.  

Epionce

Po kilku dniach stosowania niestety pojawiły się pewne problemy, bo na twarzy zauważyłam kilka niewielkich krostek, takich właśnie ze stanem zapalnym. Nie ma to nic wspólnego z hormonami, bo to ani czas ani miejsce (na twarzy) na takie rzeczy. Jako, że to było przed sylwestrem, a ja nie wiedziałam jeszcze wtedy, że spędzę go w domu z chorym mężem, to odłożyłam zestaw i skupiłam się na doprowadzeniu twarzy do porządku.  

Po nowym roku spróbowałam raz jeszcze używać całości i efekt był podobny. Prawdopodobnie dla mojej mieszanej skóry efekt Epionce może być początkowo zbyt mocny, a dodatkowo taka reakcja nie jest niczym dziwnym w pierwszym etapie używania tych produktów.

Jakoś intuicyjnie największą winą obarczam tonik, może przez ten zapach. Natomiast jeżeli chodzi o piankę oczyszczającą czy lityczny krem to są to świetne produkty. Po nałożenie kremu czy serum od razu mam wrażenie nawilżenia i skóra jest bardzo przyjemna w dotyku, dlatego wydają mi się one lepsze. To wszystko może być jednak tylko moje podświadome wrażenie.

Okazało się, że najlepiej stosować u mnie kosmetyki Epionce dodatkowo do zwykłej pielęgnacji, włączając je powoli i w taki sposób wykorzystam resztę tych produktów. Działanie całej serii Epionce stosowanej jednocześnie było za mocne dla skóry, która nie należy do całkowicie tłustych.

Podsumowując, mamy tutaj różne produkty, mniej lub bardziej sprzyjające mojej skórze. Czytając ich opisy i analizując składy można dopatrzeć się wielu zalet, sama idea producenta też jest przekonująca. U mnie prawdopodobnie tylko jeden produkt nie spodobał się mojej kapryśnej skórze (ale będę jeszcze próbować!)

Epionce

Za możliwość sprawdzenia kosmetyków Epionce na własnej skórze dziękuję TOPESTETIC.PL  

Znajdziecie tam wszystkie opisane produkty, świetne promocje i darmową wysyłkę oraz zwrot.