Od dzisiaj klikając w link lifebybea.pl znajdziecie się na nowej stronie. Nie ma czego się obawiać, to żaden wirus. Nadal jesteśmy u mnie i nadal będzie lajfstajlowo, urodowo, rozrywkowo i nie wiadomo co jeszcze.  

Ale poza tym, jak sugeruje nazwa Punkt siedzenia, będzie więcej podziwiania rzeczy z mojego punktu widzenia. To trochę taki mój kaprys. Dzięki temu będę więcej pisać na luzie, będę dla Was Beatą a nie Beą i przede wszystkim, zmusiłam męża do kolejnej zmiany layoutu.  

Mam nadzieję, że było warto. Jak myślicie? 

Zapraszam do nowej odsłony bloga, zapraszam do mojego Punktu siedzenia.

Postaram się pisać często i na temat.  

Photo by Guillermo Latorre